Reklama i produkcja
inoreklama.pl — offline spotyka online
Jedyny z moich projektów, którego efekt da się dotknąć. I właśnie dlatego najlepiej pokazuje, gdzie kończy się myślenie wyłącznie kanałami cyfrowymi.
Dwa światy, jeden lejek
W marketingu internetowym łatwo wpaść w wygodne założenie, że skoro czegoś nie widać w analityce, to tego nie ma. Reklama fizyczna szybko z tego leczy. Baner, oklejony samochód czy szyld nie mają współczynnika konwersji, a mimo to potrafią zdecydować, czy ktoś w ogóle wpisze nazwę firmy w wyszukiwarkę.
Najczęstsza ścieżka wygląda tak: człowiek widzi coś offline, zapamiętuje nazwę, szuka w Google i dopiero wtedy pojawia się w statystykach — jako „ruch z wyszukiwarki, fraza brandowa”. Cała zasługa przypisana kanałowi, który był ostatni, nie pierwszy.
Co się zmienia, gdy produkt jest fizyczny
- Zdjęcia przestają być dodatkiem. Klient kupuje wygląd i wykonanie. Katalog realizacji robi więcej niż opis usługi.
- Wycena jest procesem, nie liczbą. Strona ma doprowadzić do rozmowy, a nie do koszyka. To zupełnie inny cel dla treści.
- Zasięg jest ograniczony geograficznie. Wielkiego formatu nie wyśle się kurierem przez pół kraju. Widoczność lokalna jest tu ważniejsza niż ogólnokrajowa.
Marka, której nie odbierze aktualizacja
Widoczność w wyszukiwarce można stracić w jedną noc. Wystarczy aktualizacja algorytmu, o której nikt nie uprzedził. Nazwa, którą ktoś wpisuje z pamięci, bo widział ją na mieście albo na czyimś samochodzie, jest odporna na takie rzeczy.
Dlatego traktuję reklamę fizyczną i SEO jako dwie strony tej samej roboty, a nie konkurujące budżety. Jedna buduje zapotrzebowanie, druga je przechwytuje.
Przejdź na inoreklama.pl → Reklama, produkcja i realizacjeKontakt
Bez formularzy. Napisz albo zadzwoń.
- telefon+48 532 744 608